Butelka Brita- ciapciusiowa recenzja

Z każdego możliwego źródła słyszymy o tym, że powinniśmy pić dużo wody. Woda jest dla nas niezbędna- składamy się z niej w 60-75%.  Woda usprawnia metabolizm, pomaga „wypłukać” z naszego organizmu zbędne toksyny. Jest to produkt tani i łatwo dostępny. Dlaczego więc dalej pijemy jej za mało?

Moim problemem było uzupełnianie płynów w pracy. W domu nie miałam najmniejszych problemów, ponieważ posiadamy dzbanek filtrujący wodę. Osobiście nie lubię wody z kranu i uważam, że dopiero po przefiltrowaniu jest wystarczająco smaczna, żeby ją wypić. W pracy zaś często zapominałam kupić butelkowaną wodę w drodze do pracy i potrafiłam siedzieć prawie cały dzień o kawie i herbacie- około 0,5 litra płynów.  Jako osoba świadoma, gdy zdałam sobie z tego sprawę byłam lekko przerażona. Postanowiłam więc poszukać czegoś co ułatwiłoby mi codzienne picie wody. Po przejrzeniu kilku stron internetowych odnalazłam to czego szukałam- butelkę filtrującą od Brity. Wybrałam ją, ponieważ w domu mam dzbanek również od tej firmy.

Butelka Brita ma pojemność 0,5 litra. Sama w sobie jest lekka i poręczna. Spokojnie mieści się do torebki o średniej wielkości. Producent oferuje ją w pięknych żywych kolorach- niebieskim, malinowym, fioletowym i limonkowym.

Jak to działa?

Butelka Brita składa się z butelki i nakładki z ustnikiem. Ustnik po odkręceniu posiada w sobie micro dysk, który filtruję wodę ze składników psujących smak wody np. chloru, a składniki takie jak wapń i magnez mają być przepuszczone, tak żeby woda nie była pozbawiona cennych składników. Jeden filtr ma wystarczyć na przefiltrowanie 150 litrów wody- czyli około 300 napełnień. Jest to równocześnie  rozwiązanie bardzo ekologiczne, ponieważ mamy cały czas jedną butelkę i rezygnujemy z butelek jednorazowych. Wszyscy są zadowoleni- środowisko, Twój portfel i Twój organizm

Jakie moje odczucia po użytkowaniu?

Uważam, że micro dysk faktycznie zmienia smak wody. Woda z kranu staje się dla mnie zdatna do picia. Jestem też nieco zachęcona do picia wody, ponieważ mam swoją butelkę, która jest po prostu estetyczna i ładna. Nie mam także już wymówek przed samą sobą żeby nie pić wody. Butelka wykonana jest z bardzo dobrej jakości plastiku. Jest on twardy, nie uszkadza się pomimo noszenia w torebce. Kolejnym niepodważalnym plusem jest możliwość zabrania pustej butelki i napełnienia w momencie odczucia pragnienia, co odejmuje nam noszenia niepotrzebnych kilogramów. Jedynym zauważalnym przeze mnie minusem jest cena tej butelki, która oscyluje koło 50-65 zł. Jednak często jest ona na promocjach i jesteśmy w stanie ją zakupić już za 30zł, także nie jest to pełnoprawny minus. 🙂

Czy zauważyłam jakieś korzystne zmiany wynikające z przyjmowania zwiększonej ilości wody?

Myślę, że wpłyneło to na mój wygląd. Skóra stała się delikatnie jędrniejsza. Uważam też, że stan mojej cery poprawił się również pod kątem zmian skórnych- jest ich po prostu mniej. Spowodowało to wypłukiwanie się toksyn, przez co nie szukały one “ujścia” na mojej twarzy. 🙂

Ze swojej strony serdecznie polecam tę butelkę. Jest ona praktyczna, ładna i przede wszystkim spełnia swoją funkcję. Butelka dostępna jest w wielu sklepach internetowych. Ja swoją kupiłam stacjonarnie w Carrefourze, ale wiem że jest dostępna także w RTV EURO AGD.

Jeżeli na codzień kompletnie nie pijesz wody, na początek wypijaj raz dziennie szklankę wody z miodem i cytryną, potem wypij jedną taką, a drugą czystej wody bez żadnych dodatków. Małymi krokami do celu. Nie załamuj się też rekomendowaną ilością płynów- 2 litry dziennie to dość spora ilość. Pamiętajmy jednak, że woda jest również w warzywach, owocach.

Obiecuję, że już po dwóch tygodniach takiej kuracji zauważycie efekty. Ciapciusie- zróbmy coś dla siebie 🙂

 

About

No Comments

Leave a Comment